Genetyczny ojciec
Z Dr hab. Tadeuszem Doboszem z Zakładu Medycyny Sądowej Wrocławskiej Akademii Medycznej rozmawia Iwona Kowalska
Ojcostwo można ustalić na trzy niezależne sposoby. Po pierwsze poprzez badanie podobieństwa cech somatycznych budowy ciała dziecka i domniemanego ojca, oczywiście po uwzględnieniu cech matki. Jest to badanie antropologiczne bądź antropometryczne wykonywane przez antropologów. Te badania ostatnio tracą na znaczeniu i wykonuje się ich coraz mniej.
Badanie krwi.
Drugi sposób to oznaczenie grup krwi. Badanie jest stosunkowo tanie, ale nie potrafi wyłączyć wszystkich nie-ojców no i oczywiście nie ma mowy o potwierdzeniu ojcostwa. Tych badań teraz robi się także coraz mniej. Trzeci sposób to badanie genetyczne (DNA). Te badania, z jednej strony wykluczają nie-ojców, a z drugiej stwierdzają, że ktoś jest ojcem. Szansa popełnienia pomyłki w tym przypadku jest znikoma.
Badania genetyczne dzielą się na dwie grupy. Pierwszy typ to tzw. “stare badania”wykonywane techniką hybrydyzacyjną. Wynik jest czytelny, w postaci prążków, w których nawet niefachowiec może, przy odrobinie starań się rozeznać. Badania te są obdarzone bardzo wysokim stopniem pewności. Niestety są bardzo pracochłonne i trwają kilka miesięcy. Do ich wykonania potrzeba pobrać sporo krwi, praktycznie pełną strzykawkę.
Drugi rodzaj badań to “nowe badania” multipleksowe. Są one znacznie skuteczniejsze od badań grup krwi. Do takiego badania pobiera się bardzo mało krwi a od dzieci możemy nawet pobrać ślinę, trwają krótko, kilka dni. Mają tą wadę, ze są minimalnie mniej skuteczne od badań hybrydyzacyjnych.
Pomyłki w badaniach genetycznych.
Oczywiście, genetyk też może się mylić. Jedyny sposób wykrycia błędu to powtórne, kontrolne badanie przeprowadzone w innym ośrodku. W naszym laboratorium na około 4500 przeprowadzonych do tej pory badań mamy tylko jedną udowodnioną pomyłkę i to z początków naszej działalności, kiedy nie mieliśmy jeszcze takiego doświadczenia jak teraz.
W jakim wieku musi być dziecko by możliwe było genetyczne stwierdzenie ojcostwa?
Nie ma żadnych limitów wiekowych a nawet muszę się pochwalić, że w roku 2001 ustaliliśmy ojcostwo prenatalnie, zanim dziecko przyszło na świat.
W jakich wypadkach jest robione prenatalne ustalenie ojcostwa?
Modelowa sytuacja to taka, w której kobieta miała dwóch partnerów, zaszła w ciążę, obaj panowie chcą się z nią ożenić A ona chce wyjść za mąż jeszcze przed urodzeniem dziecka, więc chce wiedzieć, kto jest biologicznym ojcem dziecka. Są też inne sytuacje. Wiadomo, że ustawa antyaborcyjna pozwala na usunięcie ciąży powstałej w wyniku przestępstwa. Na przykład molestowania seksualnego przez krewnego albo zgwałcenia. Niestety badania szczątków poaborcyjnych wykazywały, że kobiety czasami się myliły, że przeprowadzano aborcję dziecka, które zostało poczęte z mężem. To straszny dramat dla rodzin a, zwłaszcza kobiet. Zrobienie badania prenatalnego ocaliłoby życie tym dzieciom. Moim zdaniem badanie prenatalne powinno ono być przeprowadzane w każdym przypadku ciąży zakwalifikowanej do aborcji z przyczyn prawnych.
Jak duża jest pewność tych badań?
Taka sama jak wykonanych po urodzenie dziecka. Stosowane są te same techniki. Mamy obowiązek prowadzenia badań do osiągnięcia wyniku potwierdzającego ojcostwo konkretnego mężczyzny przekraczającego 99,999%, albo do uzyskania wielokrotnego wyłączenia. Czyli praktycznie nie ma szansy na pomyłkę.
Zaskakujące wyniki badań.
Bywają przypadki, gdy wyłączane macierzyństwo. Te rzadkie przypadki najczęściej mają miejsce, gdy badanie wykonywane w celu ustalenia ojcostwa ujawniają wyłączenie macierzyństwa, co oznacza zamianę noworodków w szpitalu. To dramat, dla co najmniej dwóch kobiet, bo jeśli następuje zamiana to przecież krzyżowo, czyli dwie rodziny zostają pokrzywdzone. Trzeba zbadać wszystkie noworodki i matki z danego okresu I z danego szpitala żeby sprawdzić czy pary matka – dziecko są prawidłowo skompletowane. Sprawa potem trafia do sądu. Jeśli dzieci są małe to nie matki, żądają zwrotu swoich biologicznych dzieci. Gorzej, gdy minęło sporo czasu. To trudne sprawy.

Zdarzały się takie przypadki?
Oczywiście. Największe dramaty są wtedy, gdy jedna z matek chce zwrotu dziecka biologicznego a druga nie.
Kłopot sprawiają nam też takie sprawy, w których uzyskujemy informacje, o którą nikt nas nie pytał. I my nie wiemy, co zrobić z taką informacją. Dla przykładu: parze żyjącej w konkubinacie urodziło się dziecko. Konkubinat się rozpadł. Matka pozwała konkubenta do sądu o alimenty. On poddał się badaniu, w wyniku którego stwierdziliśmy, że ojcem dziecka jest bliskim krewny tego mężczyzny. Jedyną osobą wchodzącą w grę był syn z pierwszego małżeństwa tego mężczyzny, który mieszkał z ojcem i jego partnerką. Problem leżał w tym, że chłopiec był nieletni, a współżycie z nieletnim jest przestępstwem. Weszliśmy, więc w posiadanie informacji o przestępstwie i nie wiedzieliśmy jak w takiej sytuacji postąpić. Trzeba było zasięgać konsultacji u prawników, którzy w swoich opiniach wcale nie byli jednomyślni. I tak to życie kolejny raz prześcignęło prawo.
Dr hab. Tadeusz Dobosz z Zakładu Medycyny Sądowej Wrocławskiej Akademii Medycznej





