Zmień złe nawyki. Nowotwory szyi i głowy.
Nowotwory głowy i szyi to bardzo specyficzna grupa nowotworów, które wywodzą się z nabłonka górnej części układu pokarmowego i oddechowego, czyli jamy ustnej, gardła, krtani, jamy nosowej, gruczołów ślinowych i zatok bocznych nosa.
Nowotwory te maja wspólne cech diagnostyczno ? terapeutyczne. Nie występują one nadmiernie często, ale towarzyszą im bardzo poważne dolegliwości fizyczne gdyż mogą upośledzać wzrok, słuch, węch, smak oraz powodować dramatyczne zniekształcenia i ubytki tkanek. To jest powodem, szczególnie u ludzi aktywnych zawodowo, ujemnych skutków psychospołecznych.
Nowotwory nabłonkowe głowy i szyi stanowią około 5% zarejestrowanych nowotworów złośliwych. Kilkakrotnie częściej dotykają one mężczyzn niż kobiety. Z pewnością wynika to z faktu, że czynnikiem sprzyjającym ich powstawaniu jest palenie papierosów i picie wysokoprocentowych alkoholi. W roku 2003, w Polsce zarejestrowano 5649 przypadków tych nowotworów, z czego 3541 pacjentów zmarło.
Tak wysoka śmiertelność związana jest z tym, że dotykają one często osoby z patologicznych grup społecznych, które przychodzą do nas z bardzo zaawansowanymi nowotworami, w zasadzie niepoddającymi się już leczeniu.
Nowotwory głowy i szyi występują najczęściej po 45 roku życia. Wyjątek stanowi rak nosowej części gardła, który ma dwa szczyty zachorowań: między 15 a 25 rokiem życia i po 50 roku życia.
Dr n. med. milia Filipczyk – Cisarż Ordynator Oddziału Chemioterapii Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu: Nowotwory głowy i szyi nie występują wprawdzie zbyt często, ale to jedna z grup nowotworów, które powodują duży dyskomfort pacjenta gdyż obejmują widoczną część ciała ludzkiego.
Co zaskakujące pomimo tego, że zmiany są dobrze widoczne i utrudniają choremu życie, to zgłaszalność do lekarza jest bardzo późna. O tych nowotworach nie mówi się zbyt często, więc pacjenci nie znają objawów, nie mają wiedzy o tym, co powinno ich zaniepokoić
Może jest to jedna z przyczyn, dla której zgłaszają się do lekarza, gdy rak ma III lub IV stopień zaawansowania. Wtedy jest zwykle już za późno na skuteczne leczenia. W tej grupie nowotworów częstym pierwszym objawem może być powiększenie, zwykle niebolesne, węzłów chłonnych szyi. Na błonach śluzowych jamy ustnej pierwszym objawem jest najczęściej obrzęk, lub niegojące się owrzodzenie. Zmiany zlokalizowane w obrębie gardła mogą powodować trudności i bóle przy połykaniu, krwistą wydzielinę z nosa, bóle ucha. Przy raku krtani występuje przewlekła chrypka, czy trudności w oddychaniu. Fakt, że nowotwory z okolic głowy i szyi stanowią ponad 5% wszystkich zachorowań onkologicznych powinien skłaniać zarówno lekarzy i samych pacjentów do wzmożonej czujności, tym bardziej, że nowotwory te mogą być łatwo wykryte podczas starannego badania przedmiotowego.
Red.: To grupa nowotworów, które poza podłożem genetycznym mają swoją genezę w złych nawykach: nałogach, braku higieny jamy ustnej, zaniedbaniach stomatologicznych.
E.C.: Palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, przewlekłe stany zapalne błony jamy ustnej, gardła i nosa mogą być przyczyna powstawania i rozwoju nowotworów tej części ciała ludzkiego. Ten typ nowotworów jest bardzo uciążliwy dla pacjenta. Z racji tego, że zmiany obejmują początkowy odcinek jamy ustnej, pacjent ma kłopoty z przełykaniem i oddychaniem, gdy guz jest zaawansowany pojawia się przykry zapach towarzyszący martwicy tkanek i krwawienia, bywa, że bardzo obfite. Chory nie może jeść, więc często, gdy trafia do lekarza jest wychudzony i osłabiony a to go dyskwalifikuje do terapii onkologicznej.
Red.: Zmiany w okolicy twarzy i szyi przeszkadzają, mężczyźni np. nie mogą zapiąć koszuli pod szyją ani założyć krawata a mimo tego nie myślą o wizycie u lekarza.
E.C.: Zaskakujące jest dla nas lekarzy to, jak bardzo pacjenci bagatelizują objawy choroby. Żyją w przekonaniu, że wizytę u lekarza mogą odłożyć na później. Ciągle w niektórych pacjentach tkwi nadzieja, że samo się zagoi albo, że lepiej nie ruszać, bo to może zaszkodzić. 85% tych nowotworów to nowotwory płaskonabłonkowe, ale część z nich ma podłoże wirusowe (nosowa część) ? wirus Epstein Barr noszący również nazwę ludzkiego herpeswirusa 4 (HHV-4) . Ten rodzaj nowotworów często dotyka osoby z marginesu społecznego, zaniedbane, z nałogami, nieleczone, takie, które nie robią badań i unikają lekarza, więc gdy trafiają do szpitala nowotwór jest tak bardzo zaawansowany, że rokowania często są bardzo złe. To kojarzenie nowotworów z określoną grupa społeczną powoduje, że są one przyczyna wstydu. Chorzy nie chcą się przyznawać do tego, ze mają raka, bo nadużywają alkoholu.
Red.: Z tego, co pani mówi wynika, że efektywność leczenia w zaawansowanych nowotworach tego typu nie jest wielka.
E.C.: Zależy to od stopnia zaawansowania nowotworu. Obecnie dzięki kojarzeniu radioterapii z chemioterapią opartą o znacznie poprawiono wyniki leczenia tych nowotworów w stadium miejscowo zaawansowanym.Wkraczamy w erę leków, celowanych, które trafiają do konkretnego nowotworu, w konkretne miejsce. W przypadku raków głowy i szyi skojarzona radio i chemioterapia czasem nie jest możliwa. Ze względu na złą kondycję fizyczną pacjenta, u którego np. stwierdzono niewydolność nerek, wówczas leczenie można prowadzić w oparciu o terapie biologiczne w skojarzeniu z chemioterapią. Najważniejsza jest jednak profilaktyka, czyli rezygnacja z używek (papierosy, alkohol), dbanie o higienę jamy ustnej oraz leczenie schorzeń stomatologicznych.
Dr n. med. milia Filipczyk – Cisarż Ordynator Oddziału Chemioterapii Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu






