Młodym być…..

Postępy medycyny, rozwój techniki, udogodnienia cywilizacyjne sprawiły, że granica starości pojmowanej jako stan fizycznego niedołęstwa i umysłowej zgrzybiałości wyraźnie się przesunęła. Jednocześnie te same przyczyny wpłynęły na znaczne wydłużenie okresu przygotowania do życia, czyli zawodowej i społecznej niedojrzałości.
Starość? Co to jest?
Niemal jedna czwarta Polaków w ogóle nie myśli o własnej starości, czyli – jak można przypuszczać – jest ona dla nich jeszcze czymś całkowicie nierealnym. Święty Augustyn sądził, że starość zaczyna się po przekroczeniu 60 roku życia. Ten wiek, wiążący się (przynajmniej w przypadku kobiet) z przejściem na emeryturę, również współczesnym Polakom kojarzy się z początkiem starości. Jako moment zmierzchu okresu dojrzałości i początku starości przeciętnie wymieniano wiek nieco ponad 60 lat (60 lat 9 miesięcy i 29 dni). Natomiast jako koniec młodości i początek wieku dojrzałego wskazywano średnio wiek nieco ponad 34 lata (34 lata 8 miesięcy i 19 dni).
Jesteśmy młodzi
Statystycznie rzecz biorąc, Polacy aż do czterdziestego roku życia mają poczucie, że są jeszcze młodzi. W opinii Polaków średni wiek trwa od początku czwartej do końca piątej dekady życia. Jako starszy pan lub starsza pani określa się większość ankietowanych w wieku emerytalnym lub do niego zbliżonym, czyli po ukończeniu 60 lat. Wiek fizyczny silniej wpływa na samopoczucie kobiet niż mężczyzn. Niemal we wszystkich kategoriach wieku mężczyźni czują się młodsi niż kobiety. Samopoczucie ze względu na subiektywnie odczuwany wiek jest również związane z miejscem w strukturze społecznej, determinowanym przez takie czynniki, jak: wykształcenie, miejsce zamieszkania czy dochody.
Etapy życia
Pierwszy to młodość trwająca do nieco ponad 34 lat. Drugi to okres dojrzałości sięgający niemal 40 roku życia, w którym jednak ciągle mamy poczucie, że jesteśmy jeszcze młodymi ludźmi. Trzeci to okres dojrzałości, łączący się z poczuciem, że uważamy się za osobę w średnim wieku, trwający od początku czwartej do końca piątej dekady życia. Okres starości rozpoczyna się – według przeciętnej opinii ankietowanych – około 61 roku życia.
Mężczyzna zawsze młody.
“Nieważne, ile mamy lat, najważniejszy jest wiek biologiczny, który w znacznym stopniu zależy od nas samych” – dowodzi profesor David Wikenheiser zajmujący się badaniem procesów starzenia. Jeśli zmienimy styl życia, w ciągu trzech miesięcy możemy odmłodzić się nawet o 10 lat. Na poprawę kondycji fizycznej, tak jak na sukces, nigdy nie jest za późno – twierdzi profesor Wikenheiser. Z badań Benjamina Levina z University of Texas w Dallas wynika, że osoby pięćdziesięcioletnie dzięki odpowiednim ćwiczeniom fizycznym w pół roku mogą odzyskać sprawność porównywalną niemal do tej, jaką mają ludzie w wieku 20 czy 30 lat. Trzeba tylko trenować od trzech do pięciu godzin tygodniowo.
Takie efekty mogą uzyskać nie tylko byli sportowcy. Angielski aktor i śpiewak operowy John Keston z Royal Shakespeare Company zaczął uprawiać sport dopiero w wieku 55 lat, gdy zachorował na nadciśnienie tętnicze krwi. 14 lat później – w wieku 69 lat – przebiegnięcie maratonu zajęło mu mniej niż trzy godziny. Ten wyczyn powtórzył dwa lata później. Obecnie ma 77 lat i nadal jest w znakomitej formie. Mężczyźni aktywni, uprawiający sport i dbający o dietę zachowują młodość, sprawność i witalność do 60., 70 roku życia. Michał Anioł miał 61 lat, gdy rozpoczął pracę nad “Sądem ostatecznym”. Daniel Defoe napisał pierwsze strony “Robinsona Cruzoe”, gdy był dwa lata młodszy. Alexander Fleming skończył 48 lat, kiedy odkrył penicylinę, Wilhelm Roentgen w wieku 71 lat wykrył promieniowanie X.
Anthony Hopkins światową karierę w kinie rozpoczął jako 54-latek.
J.R.R. Tolkien miał 45 lat, gdy zapełniał pierwsze kartki “Władcy pierścieni”. Skromny profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego ukończył tę powieść dopiero tuż przed emeryturą – w wieku 61 lat.
Ray Kroc miał 52 lata, gdy zakładał sieć McDonaldsa. (”Wprost” nr 1013)
Mężczyzna starzeje się “szlachetnie”. Uroku dodają mu siwe włosy i zmarszczki na czole. Często jednak zapomina, że starość zaczyna się w mózgu. Od umiejętności czerpania radości życia, optymizmu, poczucia, że mi się chce zależy nie tylko wygląd ale i zachowanie. Można mieć 35 lat a umysł starca, i odwrotnie skończywszy 60-tke można być młodym. Właściwa dieta, ruch, zapobieganie chorobom, otyłości, unikanie nałogów pozwalają utrzymać ciało w dobrej formie. Regularne wizyty u stomatologa, fryzjera i kosmetyczki (tak, tak) sprawiają, że trudno określić wiek mężczyzny. Warto inwestować w siebie skoro średnia życia wydłuża się coraz bardziej by dożyć starości w dobrej kondycji, by “młody” duch nie został uwięziony w zniedołężniałym ciele. Nigdy nie jest za późno na to, aby nauczyć się czegoś nowego, zmienić nawyki, poglądy, sposób życia, aby zmienić swoje życie. Nigdy nie jest za późno na nową miłość. Potrzeba tylko jednego, aby chciało się chcieć.
(Red.)





