In vitro. Razem tworzymy rodzinę.

Dr Robert Gizler
Leczenie niepłodności metodą IVM (in vitro maturation) stosuje się na świecie od czterech lat. Klinika InviMed jest jedną z kilkunastu na świecie, która przeprowadza cykle IVM, i to z sukcesami.
Dr Robert Gizler specjalista ginekolog położnik, Dyrektor Medyczny Europejskiego Centrum Macierzyństwa InviMed we Wrocławiu:
IVM to metoda umożliwiająca dojrzewanie komórek jajowych poza organizmem kobiety. Skraca to zasadniczo czas stymulacji hormonalnej jajników do 3 – 6 dni lub całkowicie go eliminuje. Metoda stosowana jest z powodzeniem przede wszystkim u pacjentek z PCO(zespół policystycznych jajników).
IVM stosuje się także u pacjentek z zagrożeniem ciężkim zespołem hiperstymulacji (OHSS), u których nie można przeprowadzić stymulacji hormonalnej oraz u pacjentek, które nie reagują na podawane leki do stymulacji hormonalnej. Odsetek ciąż po zastosowaniu leczenia z wykorzystaniem techniki IVM w porównaniu do standardowego programu in vitro jest jednak niższy i wynosi około 25% na cykl. Metoda IVM, mimo niższej skuteczności jest bardziej bezpieczna dla pacjentki z PCO. Standardowa stymulacja prowadzi najczęściej do nadmiernej produkcji pęcherzyków owulacyjnych, czego następstwem mogą być powikłania w postaci zespołu hiperstymulacji.
Red.: Lekarz pobiera z jajnika niedojrzałe komórki jajowe...
R.G.:…pobrane komórki jajowe (oocyty) “zmusza” się w laboratorium do “dojrzenia”, to trwa 24 godziny, następnie komórka zostaje zapłodniona a zarodek przetransferowany do macicy. Skuteczność zabiegu jest zaledwie 7 – 8% niższa niż klasycznego in vitro a jego bezpieczeństwo dla kobiety znacznie wyższe.
Red.: Dzięki IVM, kobiety, które nie mogą być poddane stymulacji hormonalnej, mają szanse na zajście w ciążę.
R.G.: To metoda stosowana u pacjentek z przeciwwskazaniami do stymulacji hormonalnej. Przyjmowanie hormonów dla niektórych kobiet jest niebezpieczne gdyż prowadzi do wspomnianego wyżej zespołu hiperstymulacji, czyli stanu, w którym odpowiedź jajników na działanie leku jest nadmierna, wyrywa się spod kontroli i trwa dalej pomimo zaprzestania podawania hormonów co kończy się pobytem kobiety w szpitalu.
Red.: IVM to także szansa na macierzyństwo dla pacjentek onkologicznych.
R.G.: Stosuje się ją w sytuacji, gdy kobieta musi zostać szybko poddana chemioterapii, która prowadzi do niepłodności. Brak czasu sprawia, że niemożliwym jest zastosowanie klasycznego in vitro, w którym stymulacja hormonalna trwa wiele tygodni. Bardzo często u młodych kobiet np. z rakiem sutka istnieją bezwzględne przeciwwskazania do podawania hormonów Zarodek zostaje zamrożony, wszczepia się go do macicy, gdy kobieta zakończy leczenie onkologiczne.
Red.: Czy kobieta, której ciąża jest efektem zapłodnienia pozaustrojowego to pacjentka pod szczególnym nadzorem?
R.G.: Tylko przez pierwsze dwa miesiące, bo wtedy podajemy jej leki podtrzymujące ciążę. Potem ciąża staje się ciążą fizjologiczną a pacjentka nie wymaga szczególnego traktowania. My tylko pomagamy kobiecie zajść w ciążę a potem, sam jej przebieg jest zupełnie normalny. Kobieta nie musi, jak myślą niektórzy, leżeć przez całe dziewięć miesięcy. Wręcz przeciwnie powinna zachowywać się jak każda ciężarna kobieta.
Dr Robert Gizler specjalista ginekolog położnik,
Dyrektor Medyczny Europejskiego Centrum Macierzyństwa InviMed we Wrocławiu





