Młodym być…
Gdy rozglądam się wokół siebie z pewnym zdziwieniem zauważam, że niektórzy z moich rówieśników są dużo starsi ode mnie. Mam wrażenia jakby w pewnym momencie, po kolejnych urodzinach-postanowili zacząć się starzeć.
Dzieci dorosły, kariera jakaś tam zrobiona, dom wybudowany, drzewo posadzone czas zacząć się “godnie zestarzeć”. Cóż jeszcze mogę ze swoim życiem zrobić? Gdy słyszę to pytanie od ludzi w sile wieku, mam ochotę zawołać: cóż za bzdury mówisz, przestań się starzeć i zacznij żyć. Właśnie teraz, kiedy dzieci dorosły, dom wybudowany, drzewo posadzone, bo to najlepszy czas żeby zacząć myśleć o sobie. Przypomnieć sobie swoje dawne pasje, na które goniąc za pieniądzem? nie mieliśmy czasu. Lub znaleźć nowe, jeśli te stare nie wywołują dreszczyku emocji. To doskonały czas żeby czytać, podróżować, kochać i odkrywać samych siebie. Zauważyć, że teraz w końcu mogę robić to, na co mam ochotę. Michał Anioł miał 61 lat, gdy rozpoczął pracę nad “Sądem ostatecznym”. Daniel Defoe napisał pierwsze strony “Robinsona Cruzoe”, gdy był dwa lata młodszy. Alexander Fleming skończył 48 lat, kiedy odkrył penicylinę, Wilhelm Roentgen w wieku 71 lat wykrył promieniowanie X. Anthony Hopkins światową karierę w kinie rozpoczął jako 54-latek. J.R.R. Tolkien miał 45 lat, gdy zapełniał pierwsze kartki “Władcy pierścieni”. Skromny profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego ukończył tę powieść dopiero tuż przed emeryturą – w wieku 61 lat. Ray Kroc miał 52 lata, gdy zakładał sieć McDonaldsa. (Wprost nr 1013)
Jakże często zapominamy, że starość zaczyna się w mózgu. Od umiejętności czerpania radości życia, optymizmu, poczucia, że mi się chce zależy nie tylko wygląd, ale i zachowanie. Można mieć 35 lat a umysł starca, i odwrotnie skończywszy 60-tke można być młodym. Właściwa dieta, ruch, zapobieganie chorobom, otyłości, unikanie nałogów pozwalają utrzymać ciało w dobrej formie. Regularne wizyty u stomatologa, fryzjera i kosmetyczki (tak, tak) sprawiają, że trudno określić nasz wiek. Warto inwestować w siebie skoro średnia życia wydłuża się coraz bardziej by dożyć starości w dobrej kondycji, by “młody” duch nie został uwięziony w zniedołężniałym ciele.
Pragnienia nie mają wieku, marzenia nie znają bariery czasu. Dziś 70-cio latkowie żyją tak, jak pół wieku temu ci, którzy skończyli zaledwie 40 – stkę. Szkoda drugiej części życia na to żeby “godnie się zestarzeć”. Czyż nie lepiej dobrze się bawić?! Dajcie sobie spokój z myśleniem, że w moim wieku nie wypada, że nie potrafię, że jestem za stara – i zacznijcie żyć. A że niektórzy patrzą zdziwieni, gdy spacerujemy śmiejąc się głośno i trzymając za ręce? To ich problem. Niech nam zazdroszczą i sami starzeją się z godnością, bez nas, bo my mamy jeszcze tyle do zrobienia.
…odwagi bycia młodym, czytelnikom Naszego Zdrowia życzy
Iwona E. Kowalska
Redaktor Naczelna Naszego Zdrowia





